1.05.2013

Przemyślenia Kasi

Hej:) Środa więc zaczynamy!




"Książki... Uzależniają? A może wręcz przeciwnie?"
 
 
 
 
Dzisiejszy temat przynajmniej dla mnie wydaje się trudny... Wiele osób uważa, że książki to strata czasu. Nie dziwię się w dzisiejszej dobie komputerów to normalne. Takie osoby prawdopodobnie są zmanipulowane facebookiem, nk, twitterem itp. Pewnie nigdy nie czytały porządnej książki. Istnieją również osoby (!), które uważają, że książki to ich największy skarb, że przy nich czują się swobodnie, bezpiecznie i nigdy się nie nudzą. Ja należę do grupy osób, które lubią czytać ale od czasu do czasu. Jeżeli czytałam już kiedyś pewną książkę to nie sięgam do niej drugi raz. Czytając ją ponownie - nudzę się.
 
 
 
 
 
Lektury szkolne często zniechęcają uczniów do czytania. Lektura to coś w rodzaju zdania "Masz to przeczytać, bo jeżeli nie to spotka cię kara!". Wiele osób traktuje to jako przymus i w podobny sposób myśli o innych, nieobowiązkowych książkach. Gdy miałam może 9-10 lat przeczytałam książkę "Lew, Czarownica i Stara szafa". Jest to popularna książka. Obejrzałam również film. Gdy teraz w piątej klasie mam to przeczytać ponownie, nudzę się w trakcie właśnie czytania. Wiem co się stanie w każdym rozdziale. Skoro to przeczytałam i obejrzałam to po co mam to robić drugi raz? No tak. Wiele osób powiedziałoby "No to nie czytaj, bo po co". Po co? Żeby sobie przypomnieć wszystko? Nie wiem przecież czy wszystko pamiętam. Ale jeżeli to mnie nudzi to co mam zrobić? Czytać.
 
 
 
 
 
 
Recenzje książek są ważne przynajmniej dla niektórych. Ja nie przywiązuję do nich szczególnej wagi ale mogę je przeczytać. Opinie przychodzą spod adresów najczęściej sławnych osób. Chciałabym może napisać kiedyś recenzje. To samo z filmami. Jeśli jest jedna gwiazdka oznaczająca "Zdecydowanie nie oglądaj" to czy tak musi być? Wiele filmów z taką recenzją okazuje się hitem! Racja, że nie wszystkie no ale większość.
 
 
 
 
 
 
Ostatnio czytam książkę, którą większość ludzi zapewne obejrzało w telewizji. Nosi ona tytuł "Igrzyska Śmierci". Co ja mogę na ten temat powiedzieć. W tej książce jest wiele zwrotów akcji. Są momenty straszne, ohydne, zabawne, tajemnicze, romantyczne, takie, że chciałam oddać książkę i wyrzucić wszystkie wspomnienia z mojej głowy. Nie wiem czy normalnie wytrzymuję tego typu książki. Ohydne momenty wywołują u mnie dreszcze i to koszmarne. Przy niektórych momentach trzęsły mi się ręce. Jednak muszę to przyznać, że ta książka uzależnia. Nawet najstraszniejsze momenty musiałam dokończyć. Każdy rozdział kończy się tak, że MUSZĘ czytać następny! Przygody szesntastoletniej Katniss i okrutne władze zmuszające dystrykty do składania daniny w postaci chłopca i dziewczyny co roku każą im się pozabijać. Przy ostatnim rozdziale nie byłam pewna czy ta książka jest dla mnie i czy moja psychika to jakoś zniesie. Wiele osób pomyśli sobie "O jaki żal ta książka była nudna a ona gada, że ledwo ją wytrzymała". Tak to dziwne ale przeżywam śmierć niewinnych ludzi, nawet jeśli są wymyślone. Dla osób, które lubią czytać książki polecam ją ale bądźcie przygotowani na wszystko. Drugą część rozpocznę później, bo najpierw muszę ochłonąć po pierwszej.
 
 
 
 
 
 
 
 
Książki to dobra rzecz! Każda ma w sobie to coś. Zawsze film opiera się na książce, ale zawsze książka jest lepsza. Czytając ją można wyobrażać własne postacie i otoczenie. W książce obraz wymyślamy my:)
 
 
 
 
 
                           A wy co sądzicie o książkach? Lubicie czytać? Oglądaliście lub czytaliście "Igrzyska Śmierci"?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz